Raków. Miasto na „granicy cywilizacji”

Dziś mało kto powie, że ta niewielka wieś w powiecie wołożyńskim była w okresie międzywojennym ważnym ośrodkiem tranzytowym między II Rzeczpospolitą a Sowiecką Białorusią.

Z głębi stuleci.

Pierwsza wzmianka o Rakowie w źródłach kronikarskich jest datowana na rok 1465 roku. Wtedy było to terytorium Wielkiego Księstwa Litewskiego, a później Rzeczypospolitej Obojga Narodów. W połowie XVI wieku Raków otrzymał status miasta. W tym czasie wieś ta zamieniła się w duże centrum handlowe, dodatkowo stała się centrum hrabstwa. W Rakowie powstała znana drukarnia. Pod koniec XVI wieku Konstancja Sanguszko z Sapiehów założyła tu klasztor Dominikanów po wezw. Ducha Świętego.

Na początku XVIII wieku król Polski i wielki książę litewski August Mocny nadał Rakowowi przywilej dwóch jarmarków rocznie, co wpłynęło na rozwój gospodarczy miasteczka nad Isłoczą. Przez Raków przechodziły dwa ważne szlaki: Mińsk – Pierszaje – Wołożyn – Oszmiana oraz Raków – Wilejka. Na początku XVIII w. Kazimierz Sanguszko ufundował tam klasztor bazylianów. W tym czasie w Rakowie było 297 „dymów”, 24 sklepy i 91 rzemieślników.

Po II rozbiorze Rzeczypospolitej miasto weszło w skład Imperium Romanowów i stało się centrum „wołości” w powiacie mińskim. Po powstaniu pod przewództwem Tadeusza Kościuszki w 1794 r. władze carskie skonfiskowały Raków u Sanguszek i przekazały je feldmarszałkowi Sałtykowowi. Trzeba zaznaczyć, że w wiosce Duszkowo nieopodal Rakowa jest pochowany Generał Karol Morawski, którego Kościuszko wysłał do Wielkiego Księstwa Litewskiego w celu organizowania oddziałów powstańczych. Generał został jednak przechwycony przez władze rosyjskie i zesłany na Syberię. Paweł I uwolnił go. W 1812 r. generał brygady K. Morawski walczył z Cesarstwem Rosyjskim po stronie cesarza Francji Napoleona.

Pod carskim berłem Raków nie popadł w ruinę. Na początku Wielkiej Wojny 1914-1918. w miasteczku działały prywatne przedsiębiorstwa, manufaktury, warsztaty garncarskie. Eliza Orzeszkowa niejednokrotnie odwiedzała miasteczko nad Isłoczą. Niedaleko Rakowa urodził się Marian Zdzechowski (1861-1938), filolog, historyk literatury i publicysta. Szeroko znana była też urodzona w Rakowie Ida Rosenthal (1886-1973), z domu Kaganowicz,  wynalazczyni współczesnego biustonosza i szefowa amerykańskiej firmy Maidenform. Należy również zauważyć, że w Rakowie pochowany jest białorusko-polski kompozytor Michał Hruszwicki (1828-1904). Obecnie w miasteczku odbywa się konkurs pianistyczny im. tego kompozytora.

Ofiara „granicy ryskiej”

W centrum starego rakowskiego cmentarza stoi piękna krypta. Pochowana jest tu m.in. Krystyna Drucka-Lubecka, córka ostatniego właściciela majątku Nowe Pole (znajdującego się nieopodal Rakowa) Hieronima Druckiego-Lubeckiego. Dziewczyna została zamordowana na granicy radziecko-polskiej w 1921 roku.

„Krysia” (tak nazywano dziewczynkę w domu) urodziła się 23 stycznia 1900 roku. 2 lutego została ochrzczona w Rakowie, a rodzicami chrzestnymi księżnej byli Józef Reytan i Jadwiga Kaszowska. W 1917 r. dziewczynka przez pewien czas mieszkała w Mińsku, ale później rodzina wyjechała na Polesie i wróciła do Nowego Pola dopiero zimą 1918 r. Gdy wojska niemieckie opuściły Białoruś, rodzina przeniosła się do Wilna, ale wkrótce miasto znalazło się w rękach bolszewików, a Druccy-Lubeccy przenieśli się do Warszawy.

Kiedy wojska polskie wyparły Tuchaczewskiego na wschód, Krystyna Drucka-Lubecka udała się do Parahońska. Tam dziewczyna otrzymała telegram od matki, która prosiła ją odwiedzić majątek w Nowym Polu. Młoda księżniczka wyjechała do Baranowicz, a stamtąd dotarła do Stołpców. Ze stacji granicznej dziewczyna w towarzystwie polskiego oficera pojechała samochodem do Rubieżewicz. Dziewczyna z Rubieżewicz poszła pieszo i… pomyliła drogi. W pewnym momencie księżniczka zobaczyła uzbrojonych żołnierzy Armii Czerwonej, którzy zatrzymali ją i zabrali do wsi Cieleszewicze. Podczas pobytu w strażnicy granicznej Krystyna dowiedziała się, że bolszewicy wyślą ją do Kojdanowa, gdzie znajdowała się kwatera główna. Księżniczka zrozumiała, że ​​musi uciekać. Kiedy bolszewicy dopadli zbiega, zaoferowała im pieniądze w zamian za wolność. A kiedy jeden z bolszewików uderzył dziewczynę, Krystyna wyjęła kieszonkowy „Browning” i strzeliła. Zginął dowódca bolszewicki. Kolejnym strzałem Krystyna zraniła innego żołnierza Armii Czerwonej. Jednak trzeci czerwonoarmista zabił dziewczynę. Krystyna została pierwotnie pochowana w Kojdanowie. Dopiero w marcu 1926 r. sekretarzowi Konsulatu II Rzeczypospolitej w Mińsku Tadeuszowi Dobrowolskiemu udało się zwrócić ciało ofiary „ryskiej granicy”.

Na stacji kolejowej w Stołpcach matka i bracia Krystyny powitali trumnę z jej szczątkami. 19 marca 1926 r. rodzina Druckich-Lubeckich skierowała się do Rakowa. Początkowo szczątki młodej księżniczki umieszczono w tymczasowym grobowcu. 8 grudnia 1926 r. księżniczkę pochowano w krypcie na cmentarzu katolickim w Rakowie.

Los awanturnika

Kolejnym symbolem Rakowa był słynny pisarz, a także przemytnik i awanturnik Sergiusz Piasecki. Ten człowiek urodził się w kwietniu 1901 r. w Lachowiczach na Białorusi w rodzinie szlachcica Michała Piaseckiego i białoruskiej chłopki Klaudii Kułakowicz. Chłopiec od dzieciństwa miał buntowniczego ducha. Pewnego dnia mocno pobił się w szkole i po raz pierwszy trafił do więzienia. Tam jednak nie został i uciekł do Moskwy. Imperium Romanowów przeżyło swoje ostatnie dni. Wkrótce Piasecki postanowił wrócić na Białoruś, gdzie w 1918 wstąpił do białoruskich formacji antybolszewickich. Rok później rozpoczęła się wojna polsko-bolszewicka. Gdy wojska Piłsudskiego wkroczyły do ​​Mińska, młody człowiek został polskim żołnierzem. Chciał zrobić wszystko, aby pokonać bolszewików. Wiosną 1920 r. Sergiusz został skierowany do szkoły podchorążych piechoty w Warszawie. W maju 1921  został zdemobilizowany. Aby „dostać się do głowy bolszewików”, polski wywiad potrzebował ludzi takich jak Piasecki. Dlatego Sergiusz wkrótce wstąpił do służby w II Dywizji Sztabu Generalnego (wywiadu).

We wrześniu 1922 r. agent „Biały” (pseudonim nadany przyszłemu pisarzowi) przekroczył granicę radziecko-polską pod Stołbcami i udał się do Mińska. Piaseckiemu udało się uzyskać bardzo ważne informacje o lokalizacji oddziałów Armii Czerwonej, po czym został przeniesiony do wydziału wywiadu w Baranowiczach Ekspozytury nr 6 polskiego wywiadu w Brześciu nad Bugiem. Niewiele osób wie, ale działalność wywiadowcza Sergiusza Piaseckiego była związana z Bobrujskiem.

Latem 1923 r. do pomocy Piaseckiemu został wyznaczony Anton Niewiarowicz, z którym udał się na terytorium BSRR. Głównym zadaniem agenta „Białego” było stworzenie sieci agentów w trójkącie Mińsk-Bobrujsk-Słuck. Jednocześnie Piasecki łączył przyjemne z pożytecznym – zajmował się wywiadem i „szmuglował” przez granicę przemyt. Odzież i żywność trafiały na sowiecką Białoruś, a złoto, biżuteria i waluta „wracały” do Polski.

Gdy przemycany towar się skończył, Piasecki i Niewiarowicz postanowili wrócić do Polski. Obaj przekroczyli granicę w okolicach Rakowa w nocy 2 grudnia 1923 roku. Obok cmentarza katolickiego (w pobliżu ulicy Mińskiej) napadli na okolicznych mieszkańców i zabrali ich dobytek i pieniądze. Rankiem obaj funkcjonariusze „Dwójki” zostali aresztowani przez polską policję, po czym zostali wywiezieni do Nowogródka i osadzeni w miejscowym areszcie śledczym.

W tym sprawie Piasecki spędził 20 miesięcy w areszcie w Nowogródku, a później w Wilnie. W maju 1925 Niewiarowicz został zwolniony za kaucją. Rok później został zwolniony Piasecki. Oczywiście przypisywano mu współpracę z polskim wywiadem i karano „najłagodniej”. Potem obaj próbowali współpracować z polskim wywiadem, ale bez większych sukcesów.

Gdy „Dwójka” odmówiła usług Piaseckiego, został zmuszony do powrotu do życia przestępczego. Według wielu badaczy biografii pisarza, w tym czasie był on mocno „wciągnięty” w kokainę. W lipcu 1926 r. Piasecki obrabował w okolicach Lidy dwóch Żydów. Miesiąc później „Sierioża” wraz z Antonim Niewiarowiczem na szosie z Lidy do Grodna zaatakowali żydowskich kupców Herca i Matlę Karczmerów, Abrama Bojarskiego i ich towarzyszy. W efekcie napastnicy zdobyli złotówki, dolary amerykańskie, złote pierścionki i inne kosztowności. Później policja zatrzymała Sergiusza Piaseckiego, pochodzącego z Lachowicz i Antoniego Niewiarowicza, pochodzącego z Mińska. Podczas przeszukiwań znaleziono dwa rewolwery Nagan i jeden pistolet Parabellum z amunicją. Już na komisariacie oboje przyznali się do przestępstwa. 30 września 1926 r. sąd wojskowy w Lidzie skazał przestępców na karę śmierci. Jednak polski prezydent później ułaskawił przestępców i każdy z nich został skazany na 15 lat więzienia.

Dla „Sierioży” rozpoczął się nowy etap życia. Piasecki był więziony w różnych więzieniach, m.in. w niesławnym „Świętym Krzyżu” pod Kielcami. Akta osobowe byłego agenta „Białego” były oznaczone literą „N”, co oznaczało „niebezpieczny”. Czemu? Wszak wielokrotnie wzniecał zamieszki więźniów. Między powstaniami więziennymi były agent „Biały” dużo pisał. Jego dwie pierwsze książki, w tym „Piąty etap”, zostały zatrzymane przez administrację więzienną. Nie przeszły cenzury. Ale „Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy” wyrwał się z murów „Świętego Krzyża” i dzięki poparciu Melchiora Wańkowicza w 1937 roku został opublikowany. Autobiograficzna historia przemytnika, który działał na granicy polsko-sowieckiej pod Mińskiem, wzbudziła duże zainteresowanie czytelników w wielu krajach. Po zwolnieniu „Sierioża” leczył się na gruźlicę w Zakopanem, a od grudnia 1937 do marca 1938 mieszkał w majątku Rogotna w woj. nowogródzkim. Wynajął tam pokój w domu Wandy Rajcewicz. W 1938 roku Piasecki został nominowany do Nagrody Nobla.

Spokojne życie pisarza z szpiegowską przeszłością nie trwało długo. We wrześniu 1939 r. Niemcy najechali Polskę, a były oficer wywiadu wojskowego Piasecki zaciągnął się jako ochotnik do Korpusu Ochrony Pogranicza „Rykonty”. Po 17 września 1939 r. Sergiusz wyjechał do Warszawy, jednak po upadku stolicy wrócił przez Białystok do Wilna. W lutym 1940 roku Piasecki nawiązał kontakt z Związkiem Walki Zbrojnej, polską organizacją podziemną, z którą później rozwinęła się Armia Krajowa. W latach 1942-1944 „Sierioża” (taki pseudonim przybrał Piasecki) brał udział w różnych akcjach przeciwko Niemcom. Kiedy stało się jasne, że dawne północno-wschodnie tereny II Rzeczypospolitej pozostaną w granicach BSRR, Piasecki opuścił Polskę. We Włoszech wstąpił do II Korpusu Polskiego pod dowództwem gen. Władysława Andersa. Następnie wyjechał do Wielkiej Brytanii. Tam dużo pisał, pracował na poczcie, uczył rosyjskiego. To na Wyspach Brytyjskich w 1948 roku narodziła się powieść Zapiski oficera Armii Czerwonej, w której pisarz wyśmiewał sowiecką rzeczywistość na ziemiach polskich wcielonych do ZSRR. Sergiusz Piasecki zmarł na raka w 1964 roku. Pochowany w Hastings. W 2019 roku w Rakowie pojawił się pomnik ku czci Sergiusza Piaseckiego. Przedstawia obraz gwiazdozbioru Wielkiej Niedźwiedzicy. To nie tylko przypomnienie najsłynniejszego dzieła literackiego tego człowieka, ale także wspomnienie jego młodości, kiedy ze złotymi carskimi rublami i naganem przemieszczał się z Rakowa do Zasławia, Mińska i Bobrujska i całe pogranicze znało o „Sierioże”, kochanku losu.

Na „granicy cywilizacji”

W latach 1921-1939 Raków znajdował się na granicy Polski i sowieckiej Białorusi. Na początku lat dwudziestych w mieście działało ponad 80 restauracji, ponad 130 sklepów, a także kilka kasyn i burdeli. Każda restauracja miała swoją małą orkiestrę, która wykonywała najmodniejszą muzykę tamtych czasów – „fokstrota”. Taki dobrobyt wiązał się z działalnością przemytników. W pobliżu granicy znajdowało się duże miasto – stolica BSRR, Mińsk, który „wymagał” dużej liczby „towarów burżuazyjnych”. Jednak od 1924 r. granicę polsko-sowiecką z polskiej strony zaczął strzec Korpus Ochrony Pogranicza (KOP) i granica ta przestała przypominać „otwarte drzwi”. Po stronie polskiej kordonu strzegła kompania graniczna KOP Raków (strażnicy: „Kuczkuny”, „Mińska”, „Pomorszczyzna”, „Duszkowo”). Z kolei po stronie sowieckiej granicy pilnowali pogranicznicy 15. oddziału granicznego NKWD BSRR z Zasławia. A kiedy na początku lat 30. władze sowieckie rozpoczęły budowę umocnień granicznych, większość przygranicznych gospodarstw wykorzystywanych przez przemytników została zniszczona, a ich mieszkańców wywieziono.

Wielu sowieckich dywersantów pojawiło się w Rakowie na początku II wojny światowej. 17 września 1939 Armia Czerwona przekroczyła granicę radziecko-polską i już w pierwszych godzinach inwazji znalazła się w miasteczku nad Isłoczą. Wiele ówczesnych sowieckich gazet publikowało zdjęcie sowieckich czołgów i samochodów przejeżdżających przez Raków na Zachód. W latach 1940-1941. znaczna część miejscowej ludności była represjonowana przez władze sowieckie. W czasie II wojny światowej ludność żydowska miasta padła ofiarą Holokaustu. Po wojnie, kiedy stało się jasne, że Raków pozostanie w BSRR, duża liczba mieszkańców polskiego pochodzenia zdecydowała się na dobre wyjechać z ojczystej ziemi do Polski.

Teraz Raków jest małym „agromiasteczkiem” w rejonie wołożyńskim obwodu mińskiego. Dziś głównymi ozdobami architektonicznymi miasta są Cerkiew Przemienienia Pańskiego (1793) i kościół Najświętszej Marii Panny Różańcowej (1904). Ale o dawnej świetności „ery przemytników” w Rakowie prawie nic nie przypomina. A wśród mieszkańców jest teraz wielu, którzy przybyli z innych regionów Białorusi i prawie nic nie wiedzą o bogatej historii dawnej „stolicy kochanków Wielkiej Niedźwiedzicy”. Jednocześnie pamięć o dwudziestoleciu międzywojennym i przedwojennej granicy utrwalana jest dzięki miejscowym miłośnikom białoruskiej historii. A wycieczka „Granica była pod Mińskiem w latach 1921-1941”, prowadzona przez autora artykułu, daje świetne wyobrażenie o wszystkich aspektach funkcjonowania tej „granicy cywilizacji”.

dr Ihar Mielnikau