Tadeusz Kościuszko urodził się 4 lutego 1746 roku w Mereczowszczyźnie na Białorusi. Sam Kościuszko uważał się za Litwina. Z pochodzenia etnicznego był Rusinem, dziś byśmy powiedzieli – Białorusinem, ale nie powinniśmy przenosić dzisiejszych wyobrażeń na ówczesne czasy. Litewskość wówczas była już tylko poczuciem odrębności regionalnej pewnej grupy Polaków, obywateli Wielkiego Księstwa Litewskiego jako części Rzeczypospolitej Obojga Narodów, przez warstwę wykształconą utożsamianej już z Polską.
Kościuszko ukończył Korpusu Kadetów Szkoły Rycerskiej w Warszawie, po czym uzupełnił swoją edukację w Akademii Wojskowej w Wersalu. W 1776 r. wstąpił do amerykańskiej Armii Kontynentalnej walczącej o niepodległość kraju od Wielkiej Brytanii i wsławił się jako budowniczy umocnień pod Saratogą i twierdzy West Point. W kilka lat po powrocie do kraju został zaangażowany do wojsk koronnych. W czasie wojny z Rosją w obronie Konstytucji 3 Maja w 1792 r. odznaczył się w bitwach pod Zieleńcami i Dubienką.Po przystąpieniu króla do konfederacji targowickiej podał się do dymisji i udał na emigrację.

Powrócił do kraju jako przywódca niepodległościowej organizacji spiskowej i 24 marca 1794 r. na rynku krakowskim złożył narodowi uroczystą przysięgę jako Najwyższy Naczelnik Siły Zbrojnej Narodowej. Insurekcja, która objęła zarówno ziemie polskie, jak i litewsko-białoruskie, poniosła jednak klęskę i 10 października 1794 r. w bitwie pod Maciejowicami ranny Kościuszko dostał się do niewoli, po czym został uwięziony w twierdzy Pietropawłowskiej w Petersburgu. Po dwóch latach car Paweł I zwolnił Kościuszkę z niewoli po złożeniu przysięgi wiernopoddańczej i przyrzeczeniu, że nie wróci do ojczyzny. Kościuszko udał się do Stanów Zjednoczonych Ameryki. W 1797 r. powrócił do Europy i zamieszkał w Szwajcarii, w Solurze. Tutaj odmówił poparcia Napoleonowi Bonaparte, ale też nie sygnował utworzenia przez cara Aleksandra I Królestwa Polskiego. Zmarł 15 października 1817 r.

W historii Stanów Zjednoczonych Kościuszko zapisał się jako bohater wojny o niepodległość tego kraju. W polskiej historii zapisał się jako przywódca narodowy, naczelnik powstania nazwanego jego imieniem. Również Białorusini pamiętają go w tej roli.
Pieśń białoruskich powstańców 1794 roku wzywała: „Woźmiem kosy dy janczarki, pojdziem hordyja hnuć karki. Niechaj Maskal ustupaje, niechaj Biełarusou znaje”.
W największej bitwie powstania kościuszkowskiego na Białorusi, pod Krupczycami w okolicy Kobrynia, powstańcy stracili 3 tysiące zabitych, głównie niewprawnych w boju białoruskich kosynierów.
Dlaczego białoruscy chłopi, tak jak i polscy, poszli za Kościuszką? Bez wątpienia przyczynił się do tego jego krytyczny stosunek do zniewolenia chłopów i wydany przez niego uniwersał połaniecki, w którym zapowiadał zniesienie poddaństwa osobistego chłopów, przyznawał im prawo opuszczenia wsi po spełnieniu określonych warunków, gwarantował im nieusuwalność z gruntu i zakazywał rugów, postulował zmniejszenie pańszczyzny od 1/3 do 1/2 na czas insurekcji, groził pociąganiem szlachty i administratorów do odpowiedzialności sądowej za naruszanie jego postanowień i zlikwidował sądową władzę panów nad chłopami.

O ile jednak kult Kościuszki w Polsce miał charakter narodowy, na Białorusi stał się samoistnym kultem ludowym.
Lud białoruski opowiadał, że Kościuszko oszukał cara i przysiągł temu, na czyjej ziemi stoi, tymczasem w butach miał polską ziemię, którą zabrał z kraju.
W oczach Białorusinów zatarły się kontury rzeczywistej postaci historycznej i Kościuszko stopniowo przybrał postać ludowego herosa. Nazwisko Kościuszko stało się jego imieniem; przydano mu narzeczoną Marusię, która miała go błagać, by nie jechał na wojnę z Moskalem. Ludowy bohater ginie w końcu w nierównym boju gdzieś podBiałymstokiem.
Po rzeczywistej śmierci Kościuszki w USA pozostał spory majątek, na który składał się niewypłacony wcześniej żołd oficera amerykańskiej armii. Pieczę nad pieniędzmi otrzymał jego przyjaciel Thomas Jefferson wraz z testamentem napisanym w 1798 r. Dokument wyraża nie tylko wolę, ale także istotę filozofii społecznej Kościuszki. Jefferson za niebagatelną jak na tamte czasy kwotę miał wykupić tak wielu czarnoskórych niewolników, by pozostałe pieniądze starczyły na ich edukację oraz zapewnienie im godnych warunków życia. Przedmiotem edukacji miały być nie tylko umiejętności zawodowe, ale także kompetencje obywatelskie. Szkic testamentu to najkrótszy przepis, jak z niewolnika uczynić wolnego obywatela i republikanina gotowego bronić konstytucji oraz wolności swojej ojczyzny.
W spisanym w 1817 r. tuż przed śmiercią testamencie Kościuszko wyzwolił swoich chłopów. Pisał w nim:
„Czując głęboko, że poddaństwo przeciwne jest prawu natury i pomyślności narodów, oświadczam niniejszem, iż znoszę je zupełnie i na wieczne czasy w majątku moim Siechnowicze, w województwie Brzesko-Litewskim położonem, tak w imieniu własnem jak i jego przyszłych posiadaczy. Uznaję więc mieszkańców wsi, do majątku tego należącej, za wolnych obywateli i nieograniczonych niczem właścicieli posiadanych gruntów. Uwalniam ich od wszelkich bez wyjątku danin, pańszczyzny i powinności osobistych, do których dotąd względem właścicieli majątku tego byli obowiązani. Wzywam ich tylko, aby dla dobra własnego i kraju starali się o zakładanie szkół i szerzenie oświaty”.
Ani amerykański, ani szwajcarski testament Kościuszki nie został wykonany. Winę składano na Thomasa Jeffersona oraz rodzinę nieboszczyka. Zawinił w tym także sam Kościuszko, zostawiając niejeden testament. Przede wszystkim jednak oba społeczeństwa po prostu jeszcze nie dojrzały do tak radykalnego kroku, jak uwolnienie amerykańskich niewolników czy białoruskich chłopów.

Dzisiaj, gdy zwłaszcza w Ameryce dochodzi do radykalnego przewartościowania historii i nawet Jerzy Waszyngton może spaść z piedestału jako właściciel niewolników, tym jaśniej świeci gwiazda Tadeusza Kościuszki, już nie jako bohatera walk o niepodległość Stanów Zjednoczonych i Rzeczypospolitej, lecz jako bojownika o wolność i godność każdego człowieka, bez względu na rasę i pochodzenie społeczne.